Przejdź do głównej zawartości

"Mapa i terytorium" M. Houellebecq

"Jak mówił Houellebecq, opowiadając o swojej karierze powieściopisarskiej, można robić notatki, próbować składać zdania, lecz aby zabrać się za pisanie powieści, trzeba poczekać, aż wszystko stanie sie zwarte i niezbite, aż pojawi się autentyczna konieczność. Człowiek nigdy sam nie decyduje o pisaniu książki, opowiadał; książka jest jak blok cementu, która zaczyna tężeć, a możliwości działania autora ograniczają się do bycia na miejscu i czekania w rozpaczliwej bezczynności, aż proces powstawania książki sam się rozpocznie."


Więc Houellebecq czeka, aż książka go znajdzie, aż zajdzie autentyczna konieczność. I na szczęście, dla czytelników i dla autora, taka zaszła konieczność i pisarz napisał "Mapę i terytorium". Na szczęście dla czytelników, bo to książka doskonała, która wciąga i intryguje. Na szczęście dla pisarza, bo został za nią nagrodzony Nagrodą Goncourtów

OK. Mogłabym pisać o kondycji człowieka, do której odwołuje się pisarz w każdej ze swoich książek. O wyobcowaniu, poszukiwaniu siebie, próbie zrozumienia innych, wpływie przeszłości na teraźniejszość bohaterów i ich wyobcowaniu, a raczej uciekaniu od rzeczywistości oraz oczywiście nietrwałości związków międzyludzkich. Mogłabym, ale wolę zostawić wam przyjemność czytania i książki i recenzji na innych blogach (szczególnie polecam recenzję z mojego ulubionego godsavethebook.blogspot.com).

Jed, bohater powieści, kolejne alter ego Houellebecqa, to typ aspołeczny i niezdolny do uczucia przyjaźni czy miłości, radzi sobie zupełnie nieźle pod względem zawodowym, najpierw uwieczniając przedmioty codziennego użytku, a następnie fotografując mapy drogowe Michelina. Okazuje się, że kopia, mapa jest dla pisarza ważniejsza od rzeczywistości. Rzeczywistość wymyka się poznaniu i ludzie coraz częściej zadowalają się odbiciami, kopiami, czy widokówkami, wyjazd do Rzymu nie ma sensu, bo możemy obejrzeć album i już znamy Rzym. Namiastki rzeczywistości zastępują nam ją samą. 

Uwielbiam sztukę nowoczesną. Intryguje mnie niezmiennie jej niejednoznaczność, symbolika i zagadkowość. Fakt, że sztuka musiała pójść dalej, w drodze swojej ewolucji, od prostych rysunków na ścianach jaskiń, poprzez monumentalne dzieła namalowane farbami olejnymi, aż do instalacji i performansów. Dlaczego pozwalam sobie na osobiste wynurzenia w środku recenzji? Ano dlatego, że "Mapa i terytorium" to także doskonała analiza współczesnej sztuki, którą pisarz zdaje się ocalać i przywracać w nią wiarę, a jednocześnie ironicznie opisując mechanizmy rządzące rynkiem sztuki.

Ta książka jest intrygująca. Autor wprowadza swoją osobę jako jednego z bohaterów, uśmiercając się kilkadziesiąt stron dalej. Bawi się z czytelnikiem, od lat kreuje swój wizerunek we francuskiej prasie (nie uwierzę, że pisarz nie ma żadnego wpływu na to co o nim piszą) jako etatowy skandalista, a jednocześnie samotnik wielokrotnie oskarżany o wszelkie możliwe wynaturzenia. Sama biografia pisarza nakręca sprzedaż jego książek.

Jego książka nie jest jednak tak jak poprzednio skandaliczna, autor nie pisze na każdej stronie o seksie, jak to zwykł robić w swoich poprzednich książkach; oczywiście nawiązuje do swojego ulubionego tematu, ale robi to bardzo wysmakowanie, bo "Mapa i terytorium" tym różni się od poprzednich powieści pisarza, że jest wysmakowana, doskonała na płaszczyźnie stylistycznej i fabularnej, to popis najwyższej klasy pisarskiej Michela Houellebecqua. Brawo!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

95 lat prawa do głosu. Kazimiera Bujwidowa.

28 listopada mija 95 lat od kiedy kobiety uzyskały prawa wyborcze. Rocznica prawie okrągła, poczekamy pewnie 5 lat na wielką fetę. Tymczasem w ramach uczczenia tej rocznicy kilka linków i portret pewnej kobiety.

Kazimiera Bujwidowa

"W żadne 'fatum' nie wierzę. Żyję - bo chcę żyć, a nigdy bo muszę i żyję tak, jak chce, a nigdy tak, jak muszę!"
Kazimiera Bujwidowa (z domu Klimontowicz) urodziła się 16.X.1867 roku w Warszawie, gdzie spędziła pierwsze 26 lat życia. Była nieślubnym dzieckiem, wcześnie osieroconym przez matkę i oddanym w opiekę siostrze ojca. Skończyła prywatną pensję i złożyła egzamin uprawniający ją do wykonywania zawodu nauczycielki domowej. Planowała studia za granicą, spotkało się to jednak ze sprzeciwem jej opiekunki, zapisała się więc na kurs krawiecki i została słuchaczką Uniwersytetu Latającego w Warszawie, wybierając wykłady z nauk biologicznych.
W 1886 roku poślubiła bakteriologa i działacza społecznego, którego znała od dziecka, Odona Bujwida. Po…

Listy do Mileny. Franz Kafka.

Milena Jesenska napisała do Franza Kafki pierwsza, był początek 1920 roku. Przeczytała jego opowiadanie pod tytułem "Palacz" i zwróciła się do pisarza z pytaniem, czy nie mogłaby przetłumaczyć jego dzieł na czeski. Milena była młodą mężatką, której małżeństwo nie należało do udanych; przez pewien czas mieszkali we trójkę z kochanką męża, ponieważ pojmował on instytucję małżeństwa w sposób "nowoczesny". W tym samym czasie Milena została zmuszona do zarabiania na rodzinę, jej mąż mimo, że pracował cały czas żył ponad stan. Jej tłumaczenia nie spodobały się znającemu czeski Kafce, niezrażona Milena postanowiła się z nim spotkać. Miała 24 lata, a przebywający w podwiedeńskim sanatorium pisarz 37. Wizyta trwała krótko, ale obustronne oczarowanie pozostało.


Do dziejów literatury Milena Jesenska nie weszła za sprawą własnych książek, ale dzięki namiętności, jaką rozbudziła w jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku. "Listy do Mileny" wywołały swego czasu lite…

Pałac Wystaw. Mucha. Słowiańska epopeja.

Obiecałam napisać kilka słów o wystawie Alfonsa Muchy, która odebrała mi dech w piersiach, napełniła dumą i zostawiła z zachwytem. Ale zanim przejdę do recenzowania wystawy kilka zdań o miejscu, w którym można ją zobaczyć, czyli Pałacu Wystaw (Veletrzni Palac). W miejscu, w którym znajduje się Centrum Galerii Narodowej dla Sztuki Współczesnej i Nowoczesnej. Siedmiokondygnacyjny budynek został skonstruowany w 1928 roku przez duet architektów Tyl'ego i Furchs'a i jest jednym z arcydzieł funkcjonalizmu. Na czterech kondygnacjach wystawowych oprócz Muchy możemy podziwiać prace Kupki, Toulouse-Loutrec'a, Rodina, Moneta, Pissara, Picassa czy van Gogha. Adres: Dukelskych hrdinu 47. Godziny otwarcia: 10:00 - 18:00 (wszystkie dni tygodnia oprócz poniedziałku).

Pałac Wystaw, widok wewnątrz i na zewnątrz. 
Zanim "Słowiańska epopeja" trafiła do Pałacu Wystaw odbył się proces w czeskich sądach, o którym możecie przeczytać tutaj. A tak naprawdę zanim cykl trafił na ściany muze…